SZUKAJ NA FORUM

Subskrybuj Forum RSS 

co było przyczną śmierci Romana Wilhelmi?
 
Jestem ciekawa a nie mogę znaleźć nic na ten temat
 

anna05-02-2008 (16:19:07)



 Egon (Gość) 30-12-2010 (11:08:43)
 Ostatnio słyszałem ciekawą anegdotę na temat nieodżałowanego Romana Wilhelmiego. Nie wiadomo kiedy to było dokładnie (prawdopodobnie w latach 70. lub 80.), w każdym razie na pewno w czasach kiedy do godziny 13 obowiązywała prohibicja.... Pan Roman gościnnie występował wówczas w Białymstoku i pewnego razu zszedł do hotelowej restauracji i poprosił o coś mocniejszego. Jako że było przed tą przeklętą godziną 13 to usłyszał od barmanki "Ależ panie Romanie, jeszcze nie można". Po ułamku sekundy zastanowienia spojrzał na nią i powiedział błagalnym tonem "W filiżance". Prośba została spełniona

 harnas 04-02-2011 (22:05:43)
 Najlepszy teksciarz, z tego co zaobserwowalem na ekranie tv , ysle ze duza czesc dialogow jak i monologow była improwizowana po mistrzowsku przez pana Romana Wilhelmiego. Czapki z głow , wielki szacunek.

 megaagem (Gość) 10-08-2011 (14:32:38)
 Tajemnica jego osobowości tkwi w tym że był człowiekiem "tamtych czasów". Wtedy ludzie byli otwarci szczerzy,.. ten kto miał talent (jak on), nie myślał o pieniądzach.. nie ganiał jak naćpany,..był sobą.., był wyjątkowy. Był artystą przez duże "A".

 1  [2]

 
mapa strony | reklama | copyright © MAJL 2007 - 2012