Kiedyś zastanawiało mnie cos takiego - faceci (Kotek, Furman, pan Kubiak) chodzący na codzień i od święta w garniturach (ciągle tych samych!) i pod krawatem - obojętnie, czy przy wynoszeniu śmieci, układaniu kostki Rubika czy sprzątaniu "dziedzińca" przed klatką schodową... W końcu w tych czy innych czasach pierwszą rzeczą jaką robi normalny facet po powrocie do domu to ściągnięcie krawata, a ci w krawacie przez cały boży dzień.
ALE - okazało się, że Bareja kręcą swoje filmy i nie wiedząc w tych trudnych czasach kiedy wypadnie następne ujęcie, kazał po prostu swoim aktorom zakładać przez cały czas kręcenia filmu te same kostiumy. Żeby nie było potem problemów przy ujęciach kreconych np. za 3 miesiące. Oczywiście jest parę odstępstw od tej reguły, ale faceci w krawatach są (przynajmniej dla mnie) najbardziej charakterystyczni...
|