 |
Zagadka Majewskiego/Gwizdeckiego
|
 |
Witam. Tez jestem maniakiem "alternatow"
Od jakiegos czasu zainteresowalem sie bardziej postacia Majewskiego/Gwizdeckiego. Ze strzepkow dialogow prowadzonych przez niego z profesorem Dab-Rozwadowskim wylania sie obraz jakiejs niedopowiedzianej historii z czasow wojny.
Pogrzebalem troche w internecie i oto co znalazlem:
Podczas wojny nazisci, w celu zaburzenia dzialania gospodarki brytyjskiej zaplanowali "Operation Bernhard" - operacje polegajaca na puszczeniu w obieg milionow podrobionych funtow. Od 1942 e. w obozie w Sachsenhausen o ktorym wspomnia Majewski - 142 specjalnie wyselekcjonowanych wiezniow (m.in. takich ktorzy przed wojna byli skazani za falszerstwa) wyprodukowalo ok. 134 miliony falszywych funtow. Gdy pod berlin zblizaly sie wojska radzieckie, oboz przeniesiono do Ebensee w Austrii z zamiarem usmiercenia wszystkich wiezniow bioracych udzial w akcji. Gdy amerykanie zblizali sie do Austrii, wycofujacy sie hitlerowcy zatopili wiekszosc wyprodukowanej waluty w jeziorze "Toplitz".
Wg. mnie Gwizdecki mogl byc wlasnie jednym z takich wiezniow-falszerzy. O to kilka odwolan do serialu na poparcie tej tezy:
- wspomina o sachsenhausen: "pamieta pan sachsenhausen? To jezioro w austrii, gdzie tam byly zatopione te funty? Dokad one nie wyplynely na wierzch, gineli wszyscy" (dlatego zmienil nazwisko)
- w rozmowie z balcerkiem wspomina ze pracuje w wytworni papierow wartosciowych (to by tlumaczylo dlaczego znalazl sie w tej wyselekcjonowanej grupie wiezniow - pewnie przed wojna takze pracowal w mennicy lub czyms podobnym)
Ciekawi mnie co na ten temat mowi Dab-Rozwadowski - ze jeszcze wiele lat po wojnie jezdzila po swiecie specjalna ekipa ss i sie pozbywala swiadkow. Jak do tej pory nie znalazlem potwierdzenia czegos takiego w internecie. No ale trop jest ciekawy 
pozdrawiam i przepraszam za dlugi post 
|