|
Z wiedzy panny Joli wiemy tylko, że był to porucznik, który odznaczył się przy budowaniu zrębów i kładzeniu podwalin. Po odznaczeniu tym wcale nie zginął tylko pracował na Koszykowej, gdzie jak może niektórzy wiedzą mieściło się Ministerstwo Urzędu Bezpieczeństwa. Potem został przeniesiony na Rakowiecką. Tam do dziś mieści się więzienie.
|