ZOBACZ TAKŻE

Anioł Mieczysława
Kolega Anioła II
Listonosz w Pułtusku
Kolega Anioła III
Pracownik Anioła

 

STANISŁAW ANIOŁ  (Gospodarz Anioł)
Roman Wilhelmi

Sprawca całego zamieszania. Bez niego nie byłoby filmu, historii PRL-u, tego serwisu. Można na temat Stanisława Anioła pisać opasłe tomiska. To przecież wypadkowa polskich wad i postaw (albo "wad postawy"). Można także skwitować jego postać krótkim: typowy karierowicz. Ale jedno i drugie byłoby krzywdzące dla tej postaci. Chamstwo, brak wykształcenia, przebiegłość z jednej strony. Ale z drugiej? Spójrzcie na jego niepewność gdy towarzysz Winnicki oświadcza mu, że długo tu miejsca nie zagrzeje. Przypatrzcie się szczeremu uniesieniu, gdy mówi "...a program jest słuszny! Ale z tymi ludźmi nie da sie go zrealizować!". Oczywiście cała paleta odczuć, charakterystyka drobnych gestów, mimika, to wszystko zasługa wspaniałego aktora Romana Wilhelmiego, bez którego rola ta nie byłaby wybitną. Nacechowaną swoistą demonicznością i lekką nutką tragizmu. Kimże zatem jest Stanisław Anioł? Zięć pułtuskiego notabla, kierownik wydziału kultury miejscowego urzędu, rozpoczynający karierę jako gospodarz domu, po to żeby odbić się od dna i... już tylko w górę. Wielkie marzenie małych ludzi - władza. Czy aż tak dużo zmieniło się od tamtej epoki? Wszechobecne układy, brak kompetencji i elementarnego wykształcenia, pazerność i arogancja. To wszystko przetrwało. Czy Anioł był nośnikiem tych cech, czy może po prostu to jeden z archetypów Polaka-głupca, jak mawiał poeta. Straszne to i śmieszne zarazem, może dlatego tak długo trwa i ciągle jest tolerowane. Chociaż jak jest strasznie to naprawdę tak jest, a jak jest śmiesznie to nie zawsze... Obserwując i oceniając Anioła pomyślmy trochę o naszych czasach - przypatrzmy się Wiadomościom, i nagłówkom dzienników. Bo może to nikt inny, tylko my tworzymy takie postaci...

NAJLEPSZE KWESTIE

  Chłopcze! Chłopcze! Tylko nie cieciem dobra?! Tylko nie cieciem! Ja tu jestem gospodarzem domu! Zobacz cały dialog
  No i na drugi dzień tego szewca powiesili! Rozumiesz? Trzeba zawsze wiedzieć z kim się ma do czynienia, bo można się strasznie pomylić. Zobacz cały dialog
  Idź ty nic nie rozumiesz. Ty byś całe życie te schody myła żeby nie ja. Zobacz cały dialog
  Przepis jest po to, żeby lokator od razu wiedział kto tu jest gospodarzem. Z resztą sam go wydałem i nie będę go teraz obchodził. Nie wpuszczę, zanim nie usłyszę hejnału z Krakowa. Zobacz cały dialog
  Aparat umie sobie radzić z dzikimi lokatorami. Zobacz cały dialog
  Śpiewaczka... jaka ona jest śpiewaczka no? Jak ona u mnie w domu kultury występowała i to jeszcze jej płaciłem przelewem. Jak tu się do nich dobrać? Żebym chociaż miał pieczątkę. Zobacz cały dialog
  Weź, łap się za ten młotek, kłuj po tej linii - jak powiedział Sofronow, a potem zobaczysz. (Miećka bierze się za kucie.) Równo! No! ... No! Zobacz cały dialog
  Ja jestem odpowiedzialny za ten dom i wymagam społecznego podejścia. Ja powiesiłem zielone, pani brązowe. No i jak to teraz wygląda? Jak gówno w lesie. I ja się na to nie zgadzam. Zobacz cały dialog
  Panie Balcerek, jeżeli pan tego dla mnie nie chcesz zrobić, to ja już... zrób pan to dla ojczyzny no! Panie, to ciemny typ. Zobacz cały dialog
  "Nad wszystkim czuwa gospodarz domu, nie da on krzywdy zrobić nikomu. Wszystkim pomoże, o każdej porze, mój Boże!" Dobrze? No tak, właśnie. Mam widzi pani tylko wątpliwości co do ostatnich dwóch linijek. Jak pani sądzi, jak to będzie przyjęte? ... Właśnie. Zobacz cały dialog
  A ja pana kryję przed milicją. W sprawie tych strzałów to nie tylko dzielnicowy pytał, ale nawet dwóch tajniaków. Podobno byli ranni. Zobacz cały dialog
  Kochany wszyscy płacą. A w Polsce lokatorzy sami myją schody. Taki jest zwyczaj. Zobacz cały dialog
  A czy pan wie, że Polacy pod Grunwaldem walczyli o wolność naszą i waszą? Zobacz cały dialog
  A da, da. Kochany, gdzie pan mieszka, jak pan się nazywa to panu powiedzą, ale w tym śnie to panu wmówią, że tak: wódy pan nie lubi, że to jest ohyda, jak pan się obudzisz panie, to jak pan zobaczy te pół litra, to tak panem zaczną trząść panie, jak pan zacznie się denerwować panie, wszystko tłuc panie, no i co? I życie zmarnowane. Zobacz cały dialog
  Na naszej ulycy świeci dziś słońce! - mówi Sofronow. Dlatego też w imieniu kolektywu lokatorskiego chciałbym złożyć wyrazy szczerej wdzięczności towarzyszowi Winnickiemu, że wielkodusznie zgodził się przeciąć symboliczną wstęgę tej naszej uroczystości. W pierwszym rzędzie nieprawdaż chciałem podziękować panu Kotkowi, który dał nam przykład obywatelskiej postawy, załatwiając wykonanie tej wspaniałej tablicy według mojego skromnego projektu. Zobacz cały dialog
  Panie Manc, tego nie było na porządku dziennym. Warcholstwo przez pana przemawia. Zobacz cały dialog
  Miećka! Chodź no tu ze ścierą! (Zabiera się z powrotem do kopania w nosie.) Zobacz cały dialog
  W związku z wykonaniem zaplanowanych zadań w terminie i z uwagi na wolną niedzielę, ogłaszam czas wolny! Zobacz cały dialog
  Miećka. Mądremu wystarczą dwa słowa, a głupiemu to i referatu mało - jak powiedział SofronowZobacz cały dialog
  Czy to jednak nie dziwne, że profesor znał z góry wynik całego meczu? Zobacz cały dialog
  Zaraz, ja sobie przypomnę... na "H" to może być Meksyk, to może być Teksas. Zobacz cały dialog
  To degeneraci! Degeneraci i zboczeńcy! Gotowi zrobić z naszego bloku dom publiczny, albo jeszcze co gorszego. Niedorośli. Po prostu niedorośli. A program jest słuszny! Ale z takimi ludźmi trudno go wykonać! No szlag mnie trafi! Zobacz cały dialog
  Kup kłębek druta, sam se zrobię. Zobacz cały dialog
  Tak? To piszcie. Ursynów. Alternatywy 4. Rozumiemy się? Zobacz cały dialog
  Cicho mówię! Jadą, jadą! Teraz to na pewno jadą! Albo rybka albo pipka jak powiedział Hamlet! Balcerek graj pan sto lat.  Zobacz cały dialog

 
mapa strony | reklama | copyright © MAJL 2007 - 2008