WYSZUKAJ

zaawansowane



I
 
II
 
III
 
IV
 
V
 
VI
 
VII
 
VIII
 
IX

Karaluch (00:18:46)
Anioł siedzi przy stoliku, dłubie w nosie a z wydłubanej substancji robi toczy sobie kulki. Tę upojną czynność przerywa pukanie do drzwi.

Wlaz!

 Do pokoju wchodzi murzyn. W ręce trzyma szklankę, przykrywając ją drugą ręką, tak by jej zawartość nie wydostała się na zewnątrz.

Aaa... jaki pan miły, e whisky?

Tu niech pan patrzy, to zwierzę, o!

Eee... jakie to zwierzę panie, to jest normalny karaluch. Karaluch, rozumie pan?

Rozumie pan.

Taki robal. Nie... niech się pan nie martwi, on nie gryzie.

To ja wiem, ale co on robi w mojej kitchen? Ja nie znałem to słowo i przyniosłem żeby pan widziała to.

To teraz wiem, no. Panie, tam gdzie mieszkają ludzie...

Ja.

... tam są i karaluchy. Więc niech pan się nie przejmuje.

I co ja mam z tym zrobić?

A tego to ja już nie wiem wie pan, to jest pański robak.

Mój? (Murzyn wyrzuca i rozdeptuje robaka na podłodze.) Także twój, wspólny. Kubeł szmata, o!

Miećka! Chodź no tu ze ścierą! (Zabiera się z powrotem do kopania w nosie.)

 A w mieszkaniu profesora, coś dziwnego łazi po ścianie. Profesor pisze na maszynie, zauważa to coś i woła Zosię, która w kuchni rozmawia z sąsiadką Lewicką.

Zosiu! Zosiu pozwól tu na chwilę. Dzień dobry pani.

Dzień dobry. Dzień dobry.

Zosiu powiedz mi, co tu chodzi po ścianie?

odskakując nerwowo na widok zauważonego na ścianie robala - Jezus kochany! Panie profesorze to jest jakaś odmiana chrząszcza.

Jaka tam odmiana chrząszcza, to jest karakon.

Nie, nie, nie. Pomyliłam się. Panie profesorze dla mnie to wygląda na prusaka.

Prusak?

Jaki prusak? To jest karakon. Ja zęby zjadłam na karakonach, ja wiem, że to jest karakon, no widzę.

demonstrując - He... przecież widzi pani, że ma ten... o ten... tu tą hałdę ma ten... ten ma tu, tu ma te... i tu ma ten płaszcz chitynowy ma, o tak zarzucony.

sprzeczając się z Lewicką - Jaki ten, to jest karakon. Ale ja wiem co to jest proszę pani, ja się karakonami...

Zosiu, Zosiu! Bez względu na to, co to jest, proszę usuń to ze ściany.

Ale to naprawdę jest karakon. Karakon.

Wyraźnie jest płaszcz chitynowy tak nasunięty.

zmiatając go ze ściany na szufelkę a następnie z niej za okno - Karakon.

No, prusaczek.

Teraz proszę zamknąć okno. To zwierze gotowe jeszcze tu przyfrunąć.

  «« poprzedni następny »»

 
mapa strony | reklama | copyright © MAJL 2007 - 2008