|
|
 |
Dobrze, dobrze. Jest przeciek z pewnej ręki. |  |

|
 |
Tak? |  |

|
 |
Że ci Krzyżacy to jeszcze przed Płowcami bili się w Jerozolimie z Palestyńczykami i wtedy Mazowiecki... |  |

|
 |
Co ty powiesz? |  |

|
 |
Tak. |  |

|
 |
To co ty myślisz, że oni byli nasi? |  |

|
 |
W pięćdziesięciu procentach. |  |

|
 |
To okropność, co za dzień. A ty słyszałeś? Znowu mamy rozłam. Tym razem w Szklarskiej Porębie. |  |

|
 |
Co? |  |

|
 |
Nie, rozłamowcy opanowali kasy i pieczątki. W stu procentach! |  |

|
 |
A Maniak mianował Zacharka hetmanem Zjednoczenia Zachodniego. |  |

|
 |
My to się zawsze dowiadujemy o wszystkim ostatni. Proszę, a taki profesor Dąb-Rozwadowski, czekaj gdzie ja to miałem cholera... (Szuka w papierach leżących na biurku.) O! Czekaj, proszę. |  |

|
 |
No pokaż. |  |

|
 |
Napisał o nas miesiąc temu. Napisał, że (Czyta z gazety.) teraz pękną z kolei na zachodzie... |  |

|
 |
Szklarska. |  |

|
 |
No właśnie, a echo odpowie z południa i z północy... no i tak dalej i tak dalej... proszę. Miesiąc temu zapowiadał. Zawołaj Tadka. |  |

|
| | Zastępca zmierza do drzwi, nie zdąża ich jednak otworzyć, gdyż robi to wcześniej podsłuchujący za drzwiami Tadeusz, w efekcie czego Zastępca ląduje w stercie papierów. |  |

|
 |
Znowu podsłuchujesz tak?! No dobrze już, dobrze. Tadeusz jest zadanie. Musimy znać źródła jego informacji, jego zamiary, jego namiary i tak dalej i tak dalej. (Otwiera szafkę, w której znajduje się mnóstwo sprzętu szpiegowskiego.) Tu jest komplet Telefunkena! Zainstalujesz. Uda się to masz wczasy w Bułgarii, a wpadniesz... |  |

|
 |
Rozumiem, takie Watergate. |  |

|
 |
No właśnie. Tylko żebyś mi nie zamienił tego znowu na Unitrę. |  |

|
 |
To się nie ma prawa powtórzyć szefie. |  |

|
 |
No! |  |

|
| | Blok przy Nowoprojektowanej, w którym mieszkanie ma dostać profesor Dąb-Rozwadowski. |  |

|
 |
Zaprowadź nas bracie do lokalu numer siedem na drugim piętrze. |  |

|
 |
A po cholerę tam? |  |

|
 |
Bo my jesteśmy brygada specjalna, kapujesz? |  |

|
 |
No... no to tędy proszę, tak. |  |

|
| | Maniek zaprowadza ich do odpowiedniego lokalu. |  |

|
 |
do Mańka - No to spływaj bracie. |  |

|
| | Maniek wychodzi a Tadeusz i pomocnik biorą się za montowanie podsłuchu. |  |

|
 |
Co taki gwałt? |  |

|
 |
Widzisz tamta stara... stare mieszkanie jakieś niesamowite. Byłem tam z dziesięć razy, nic. A gdzie ja tego nie zakładałem, w telefonie, w kranach a ostatnio nawet w gazomierzu i nic. Takie zagłuszanie. |  |

|
 |
Yyy... to mu nie można zlikwidować tego zagłuszania? |  |

|
 |
To korniki! Chałupa stara i one tak ją gryzą, że słowa nie można zrozumieć. Więc postanowili tego profesora przenieść do nowego mieszkania, bo to uważasz groźny element. |  |

|
 |
Jak tak, to ja mu jeszcze w kiblu założę. |  |

|
|
|