Alternatywy 4 - DIALOGI - Wodny problem - cz. 2

WYSZUKAJ

zaawansowane



I
 
II
 
III
 
IV
 
V
 
VI
 
VII
 
VIII
 
IX

Wodny problem - cz. 2 (00:11:53)
Większość sąsiadów schodzi się do Balcerków. Przynoszą nawet drzwi, które od tego momentu robią za stół. Są także własne sztućce, talerze, a nawet pierogi i kurczak. No i oczywiście wódeczka.

No to gorzko. Gorzko!

 Wszyscy krzyczÄ… skandujÄ… "gorzko, gorzko". MÅ‚oda para zaczyna siÄ™ caÅ‚ować, tyle że kapiÄ…ca wciąż woda im przerywa.

Józiek, no trzeba coś z tym zrobić, naprawdę.

Ja to załatwię. Wujek, masz żabkę?

Mam, no.

wychodzÄ…c - Pardon.

Już się prawie leje.

 "Fachowiec" idzie do góry. Najpierw odwiedza JolÄ™.

Przecież panowie tu niedawno już byli i sprawdzali, że u nas woda nie dochodzi.

Proszę szanownej pani, dla fachowca - he, he - woda zawsze się znajdzie. Pardon. (Odkręca żabką zawór, woda wystrzela na łazienkę.) Voilá!

O, leci! A niech pan to teraz jakoÅ› zamknie.

Tak jest, momencik. Zdaje się nakrętka puściła, prawda. Ale proszę się nie niepokoić, prawda. Ja tylko skoczę pięterko niżej.

Ale jak to pięterko niżej? Nie może mnie pan z tym tutaj zostawić?!

Proszę pani, fachowiec powiedział chwileczkę, więc chwileczkę. Pardon!

 Jola zatyka tryskajÄ…ca wodÄ™ rÄ™cznikiem. Fachowiec tymczasem tÄ™ samÄ… czynność powtarza u KoÅ‚ków.

Nie ma sprawy! I piętro niżej, pardon!

 PiÄ™terko niżej, czyli u profesora Rozwadowskiego, gdzie dobytku pilnuje Zosia.

Tylko na momencik. Pani pozwoli, ja tylko o tu właśnie, tak jest, zaraz opanujemy sytuację. Dla fachowca utalentowanego nie ma nic trudnego, ha, ha. Bardzo dobrze. (Powtarza czynność odkręcania zaworu w łazience.) Jeszcze tutaj, sytuacja opanowana! Teraz piętro niżej.

Ale... ale...

Przepraszam. Cudowny widok!

Ale jak to, no?!

schodzÄ…c po schodach - Albo ja jÄ…, albo ona mnie!

 FranuÅ› schodzi do piwnicy, odkrÄ™ca hydrant. W efekcie woda zaczyna zalewać piwnicÄ™. Udaje siÄ™ na zewnÄ…trz bloku.

Bardzo przepraszam, gdzie tu się znajduje główne odcięcie wody, prawda hydrantowej?. Jestem fachowcem, walczę z żywiołem, he, he.

Wie pan ja się nie bardzo orientuję, ale być może, że to się znajduje tam.

Aha. Tam. Bardzo dziękuję panie docencie, bardzo dziękuję. Moje uszanowanie.

 OdkrÄ™ca główny zawór. Woda wystrzeliwuje wysoko tworzÄ…c efektownÄ… fontannÄ™. We wszystkich mieszkaniach woda przestaje lecieć. Tekla z wiaderkiem próbuje nabrać wodÄ™ z fontanny, a fachowiec wraca na wesele.

Przepraszam. Pardon! Sytuacja opanowana! Nie leci!

 Wszyscy bijÄ… brawo. KtoÅ› krzyczy: "Majster, majster! Zdrowie majstra!"

zaczynając grać na harmonii - Wszystkie pary tańczą!

 Murzyn prosi do taÅ„ca PannÄ™ MÅ‚odÄ….

Ty, co to za jeden?

Cioteczny brat Panny Młodej.

przecierajÄ…c oczy - Nawet podobny.

Podobny.

  «« poprzedni nastÄ™pny »»

 
mapa strony | reklama | copyright © MAJL 2007 - 2012