WYSZUKAJ

zaawansowane



I
 
II
 
III
 
IV
 
V
 
VI
 
VII
 
VIII
 
IX

Futro w lecie (00:26:49)
Listonosz wręcza listy stojącym w kolejce do sklepu spożywczego

O, pani Banasiakowa! Mam tu dla pani osiemset czterdzieści złotych za rekompensatę.

A dziękuję. Pan to się musi teraz nachodzić.

Eee... pani Banasiakowa, teraz to wystarczy, że przyjdę na rynek i tu mają rzucić pieczywo o czternastej. I mam wszystkich. Teraz to jest... dawniej człowiek musiał się naganiać. Teraz to jest lepiej.

Niech pan tu stanie. Ten pan stał tutaj! (Próbuje wciągną listonosza do kolejki, ludzie są nieco oburzeni.) No, no co?

Nie, nie, nie, dziękuję, mam jeszcze korespondencję dla kierownika Wydziału Kultury pana Anioła, z Warszawy.

Co, dla męża? Niech pan da ja zaniosę, co?

A! To jest list polecony, to może być anonim albo jeszcze coś gorszego. Nie, nie! Do rąk własnych.

Jak pan uważa.

 Do Miećki podchodzi facet z futrem.

Pani Aniołowa mam tu okazję dla pani. Pani patrzy.

Co pan, futro w lecie?

Cuś tanio oddam, nie?

oglądając futro - Noszone.

Jakie noszone? Czapkę dodam... pasuje?!

  «« poprzedni następny »»

 
mapa strony | reklama | copyright © MAJL 2007 - 2008