WYSZUKAJ

zaawansowane



I
 
II
 
III
 
IV
 
V
 
VI
 
VII
 
VIII
 
IX

Maniek za rurę! (00:01:34)
Robotnicy liczą flaszki w skrzynce.

Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, osiem, dziewięć... ta z muchą to moja, pamiętaj...

Chłopaki, odstąpcie ze dwie butelki, co?

...jedenaście, dwanaście, trzynaście, czternaście, piętn...

No? Dwie.

co Pan?

Panie! Panie! Oszalałeś Pan? Co to, sklep ja mam z tym? (Szuka muchy w butelkach.) O! Jest mucha. To jest do użytku służbowego.

 Facet stojący przy autobusie obok, wrzuca niedopałka do wyciekającej Kołkowi z kanistra benzyny, odlanej wcześniej z wspomnianego autobusu krzycząc: "Ej, Panie!"

... tak mi zależy. No chociaż jedną.

No jak rany, panie, nie nudź pan, nie nudź pan. Koledze od ust odejmę? A swojego nie...

... co za, co za maruda. No daj pan spokój no...

widząc zbliżający się ogień - O cholera jasna!

Maniek kryj się! Maniek za rurę!

 Robotnicy wskakują za rurę kanalizacyjną. W tym momencie skrzynki z wódką wybuchają.

wyrywając drugiemu, pijącemu przez rurę (nie kanalizacyjną) zawartość z powstałego ogniska - Uważaj no!

Wiesz, ciepłe, ale może być. Takie... no dawaj, dawaj! No daj mie no!

przełykając - Pyszota! W eleganckim towarzystwie to się nazywa grog.

  «« poprzedni następny »»

 
mapa strony | reklama | copyright © MAJL 2007 - 2008