WYSZUKAJ

zaawansowane



I
 
II
 
III
 
IV
 
V
 
VI
 
VII
 
VIII
 
IX

Luki w dokumentach (00:21:44)
Sekretarka Jadzia zabiera pieczątki z gabinetu prezesa po tym, jak ten przydzielił mieszkanie Cichockiego towarzyszowi Winnickiemu.

Panie prezesie, ten Cichocki tam już sterczy parę godzin. Może pan by go przyjął, porozmawiał?

Ech, co za namolny facet. Musiał go ktoś na mnie napuścić. No dobrze. Niech go pani poprosi.

Dobrze.

 Do gabinetu wchodzi Cichocki.

Proszę, proszę. No więc panie kolego w zasadzie wszystko jest w porządku. Przydział jest gotowy, mieszkanie czeka... Niestety nie mogę dać panu tego przydziału.

Dlaczego?

Stwierdziłem niestety luki w pańskich dokumentach. No na przykład nie ma pan zaświadczenia, czy pańscy rodzice posiadają jakąś własną nieruchomość albo dodatkowe izby?

Ale panie prezesie przecież moi rodzice już dawno nie żyją.

Nie szkodzi. To znaczy przepraszam, źle się wyraziłem. Oczywiście ja panu wierzę, ale w dokumentach nie ma śladu tego faktu. No musi pan złożyć świadectwo zgonu rodziców.

Ale panie prezesie ja mam czterdzieści osiem lat, to co do tego mają rodzice? Ojciec umarł jeszcze w czterdziestym trzecim u nich na mrozie.

Tak. No cóż. Sprawa jest bardzo prosta. Wyśle pan list polecony i odwrotną pocztą przyślą panu świadectwo zgonu ojca. Ale poza tym proszę pana ja tu nie widzę zaświadczenia, czy pańska żona nie prowadzi na przykład działalności gospodarczej.

A to po co?

Jak to po co. To leży w pańskim interesie. Jeżeli żona jest na przykład chałupniczką, naukowcem, artystką, literatem to przysługuje panu dodatkowa izba. No, a więc życzę panu powodzenia, a przydział leży tu i czeka na pana cierpliwie. No, do widzenia panu. (Wyprowadza Cichockiego z gabinetu.) Aha! I jeszcze jedno. Dobrze by było żeby pan przyniósł zaświadczenie, że mieszkanie jest panu naprawdę potrzebne.

  «« poprzedni następny »»

 
mapa strony | reklama | copyright © MAJL 2007 - 2012