Alternatywy 4 - DIALOGI - Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść

WYSZUKAJ

zaawansowane



I
 
II
 
III
 
IV
 
V
 
VI
 
VII
 
VIII
 
IX

Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść (00:52:10)
Anioł siedzi przy schodach pod tablicą ogłoszeń Domalowuje dym do komina na swoim plakacie, na którym obok namalowanego domku z wspomnianym kominem, stoi także napis: "Czyn społeczny - zadanie: skopanie trawnika. Nadzór robót: gospodarz domu". Po schodach schodzi Manc.

Panie Manc, proszę to przeczytać. (Manc czyta i idzie dalej.) I potwierdzić przeczytanie, o tu! (Podpisuje i wychodzi. Anioł spoglądając na zegarek notuje co trzeba w swoim notatniku.)

 Gospodarz czeka z Å‚opatami przed blokiem. Na czyn spoÅ‚eczny zjawia siÄ™ tylko Abraham Lincoln.

O! Niech pan zacznie z tej strony, a ja zmobilizujÄ™ kolektyw.

Ok.

odnotowując obecność murzyna w notesie - Ok.

 Zosia od profesora idzie do Å›mietnika ze Å›mieciami, Å›piewajÄ…c swojÄ… ulubionÄ… przyÅ›piewkÄ™: "Mam ochotÄ™ na chwileczkÄ™ zapomnienia, czarujÄ…cy, ujmujÄ…cy zwischen ruf..."

Pani Zosiu, dlaczego pan profesor spóźnia się na czyn społeczny?

Profesor? Nie, profesora się nie puści, bo mu znowu dysk wyskoczy i będzie robota.

To dlaczego chociaż panią nie wyśle w zastępstwie?

Mnie? Nieee... ja nie mogę bo ja mam pranie, a potem mam pranie, a potem... yyy... (Zaczyna śpiewać.) Mam ochotę na chwileczkę zapomnienia, czarujący, ujmujący radadi.... który niczego nie narusza i nie zmienia... dadada...

 Abraham tymczasem ostro kopie, nucÄ…c pod nosem na melodiÄ™ zasÅ‚yszanÄ… od Zosi, swój nie caÅ‚kiem polski tekst-beÅ‚kot: "Mam ochotÄ™... sobie ogrodnik... zakopie dziury... zapomnienia, sobie tyż... także kopie tu". AnioÅ‚ tymczasem stara siÄ™ zmobilizować kolektyw.

Proszę pana, ja dwa tygodnie czekam na hydraulika. Mało, zgłaszałem usterki w stolarce i nic. A ja płacę, ja ciężkie pieniądze płacę za to mieszkanie, a jeżeli administracja nie potrafi mi nawet zreperować kranu, to niech mi pozwoli przynajmniej spokojnie czekać na fachowca!!! Do widzenia panu! (Trzaska drzwiami.)

ostro przerzucając łopatą - Rozum i łopata, rozum kopie tu. Nie mam o! Yyy... ochoty no...

Widzisz pan te odciski? No to od łopaty. Całe życie łopatą robię i z tego żyję no. (Zamyka drzwi. Po chwili otwiera je ponownie.) A społecznie to ja mogę panu zaśpiewać w tym pańskim teatrze a nie kopać.

cały czas kopiąc trawnik - One hundret, one hundret dwa, one hundret trzy...

A kto to ze mną skonsultował? Nikt. Wszyscy powinni móc się wypowiedzieć zanim zagna się ich do roboty. A tak to ja pieprzę.

 AnioÅ‚ wychodzi przed blok zawiedziony efektami mobilizacji.

uderzając stojącą łopatą - Cholera! (Zauważa jednak, że cały trawnik został skopany. Zaczyna mówić do siebie.) A... co tu się dzieje? Rozumiem, murzyn zrobił swoje.

  «« poprzedni nastÄ™pny »»

 
mapa strony | reklama | copyright © MAJL 2007 - 2012