WYSZUKAJ

zaawansowane



I
 
II
 
III
 
IV
 
V
 
VI
 
VII
 
VIII
 
IX

Eksperyment - cz. 1 (00:52:56)
Sąsiedzi zaciekawieni eksperymentem Manca, stoją w kolejce przy pseudo ladzie sklepowej, przygotowanej na potrzeby eksperymentu w mieszkaniu Manca.

Proszę państwa. Proszę sobie wyobrazić, że jesteście państwo przed sklepem mięsnym. Za chwilę otworzą się drzwi, uformuje się kolejka i mam tutaj dla państwa kartki. Będziecie państwo kupowali. Proszę bardzo.

Na wódkę też?

rozdając kartki - Proszę tutaj, tu są karteczki, proszę.

Dla mnie dwie, bo dzieciaki.

To później.

A dla mnie?

To później, później. Reszta państwa później.

do Balcerkowej - Takie same są?

Co? To nie na mięso.

pytając stojącego przed nim robota - Przepraszam, co tu dają?

Jeszcze nie sprzedają, stoimy.

udając ekspedientkę - Słucham panią.

Yyy... poproszę kawałek mięsa.

 Ewa odcina kupon z kartki na mięso, waży kamienie symbolizujące mięso. Kotkowa zaczyna wybrzydzać.

To nie, to same żyły. To same kości!

No niech pani tak nie przebiera, to nie przedwojna!

To niech będzie.

Proszę, trzysta dwanaście. Dziękuję. Słucham panią.

Nie ma szynki, nie ma kiełbasy, a co jest?

Co za kobita, no niech się pani decyduje, nie będziemy tu stać przecież.

Tak, tak proszę pana. Kobiety są bardzo niezdecydowane.

Tak.

Proszę państwa! Proszę państwa, byliście państwo świadkami historycznej chwili. W eksperymencie brał udział pierwszy na świecie robot kolejkowy Ewa jeden!

To jest robot?

Tak! Dostępny dla kieszeni każdego Polaka, będzie mógł go łatwo zastąpić w każdej dosłownie kolejce, zastępując yyy... czas prawda, nerwy, zdrowie.

To niemożliwe, to jest mechanizm?

Tak. Nikt się z państwa nie zorientował, że to maszyna, prawda?

No tak, no odróżnić nie odróżniliśmy, no ale przecież i tak nic nie kupiła.

No bo nie było towaru.

O!

To może ja przyniosę kawałek kiełbasy?

Bardzo prosimy.

Mogę pożyczyć.

Bardzo prosimy.

Leć!

To jest rewelacja, rewelacja. I mówi!

 Jest już kiełbasa, zatem eksperyment zostaje powtórzony.

Słucham panią.

Proszę pół kilo szynki, tylko nie tłustej.

podając robotowi kiełbasę - Proszę bardzo.

Ile płacę?

Sto złotych.

Dziękuję, do widzenia.

Dziękuję.

Co to za urządzenie co nie potrafi odróżnić kiełbasy od szynki. Pośle ją pan do sklepu po chleb, to ona przyniesie stary but ze śmietnika.

No właśnie a ile jeszcze w dodatku zapłaciła? Sto złotych za taki kawałek kiełbasy. To nie...

Nie. Człowiek to zawsze człowiek. Mnie się nie zdarzyło przynieść nic innego niż było zamówione.

Proszę państwa, przecież to są drobiazgi no. Wzmocni się czujność, selektywność i nie da się oszukać nawet na dwadzieścia pięć groszy, na pięć gramów no. Zobaczycie państwo.

Nie... to się nie sprawdzi.

A gdzie jest kiełbasa?

widząc Teodora wcinającego kiełbasę - Teodor! Teodor wypluj to! Wypluj to, bo się otrujesz, rozumiesz?! Puść to!

Moja kiełbasa. Rany boskie, moja kiełbasa.

komentując z uśmieszkiem - Zjadł.

  «« poprzedni następny »»

 
mapa strony | reklama | copyright © MAJL 2007 - 2008