Alternatywy 4 - DIALOGI - Randka przed blokiem

WYSZUKAJ

zaawansowane



I
 
II
 
III
 
IV
 
V
 
VI
 
VII
 
VIII
 
IX

Randka przed blokiem (00:50:10)
Tekla spaceruje z Kierką, pchając go na wózku.

Czasem tak sobie myślę, co ja bym robił bez pani. Pani taka dobra dla mnie.

Eee... jest też o czym mówić... Ci państwo co z panem mieszkają to robią przecież to samo.

Aaa... rano dają śniadanie i wystawiają przed dom. A potem dają obiad i znowu wystawiają przed dom. A o nas to mówią, że powinniśmy si pobrać bo cała kamienica nas obgaduje. Ale gdzie ja tam do pobrania... (Tekla w tym momencie zasmuca się.) Pani Teklo, ja nie chciałem powiedzieć nic przykrego. Naprawdę nie chciałem. To oni tak śmieją się z nas, niech się pani nie gniewa pani Teklo.

Ale ja sie nie gniewam.

Nie rozumiem.

Cóż tu jest do rozumienia? Widzi pan panie Antoni bo to, to byłby mój pierwszy ślub. Ja całe życie o tym marzyłam.

Pani Teklo, ale ja muszę pani coś wyznać.

Wszystko, wszystko panie Antoni.

Widzi pani, ja już miałem żonę i... i inne tam tego...

Nie szkodzi Antoni. Mężczyzna to nawet powinien mieć doświadczenie, to bardzo dobrze.

Teklo... pani... ty naprawdę tak? Bo widzi pani ze mnie to już kiepski mężczyzna.

Kochany. Jesteś najcudowniejszym człowiekiem na świecie! Będziemy mieszkać razem, będę się tobą opiekować, ach jaka się czuję młoda! A... a w ogóle, to czy ja ci się podobam?

potakujÄ…c - Aaaa... aaaa!

 Balcerek rozmawia z KierkÄ… przed blokiem.

To nie ma żadnego znaczenia. A wiesz pan co ma znaczenie?

No co?

Dodatkowy przydział z okazji weseliska. Dostaniecie państwo dwadzieścia flaszek gorzałeczki, parę kilo mięcha pierwszej, drugiej grupy. A złote obrączki... i jesteście państwo ustawieni ca nowej drodze życia. Żeby tak jeszcze pan Furman ochajtnął się z Ewą od Majewskich, a Manc z Zosią od profesora, to mamy tak!

Ale...

Możemy gwizdać na kartki przez cały rok.

  «« poprzedni nastÄ™pny »»

 
mapa strony | reklama | copyright © MAJL 2007 - 2012