WYSZUKAJ

zaawansowane



I
 
II
 
III
 
IV
 
V
 
VI
 
VII
 
VIII
 
IX

Fundusz reprezentacyjny (00:57:08)
Anioł w pobrudzonej wapnem kurtce u prezesa w gabinecie.

Rozumiem pana, rozumiem, ale co ja tu mogę? Nic no. Po prostu nic. No. Meble powiedzmy możemy wziąć do magazynu, ale przecież pan nie będzie mieszkał w magazynie. Musi pan wracać do Pułtuska. No?

Yhm, rozumiem. Tak ja myślę, że ja zdążę. Ja zdążę na ten autobus o szesnastej. (Patrzy na zegarek i gwiżdże.) Fiu, trzeba się spieszyć. Aha, mam do pana jedną prośbę.

Ależ chętnie, proszę. Proszę, co tylko będę mógł.

pokazując prezesowi wizytówkę Winnickiego - Yyy... dzisiaj rano był na budowie ten towarzysz. Zostawił mi swoją wizytówkę, numer telefonu i prosił, żebym do niego zadzwonił i powiedział mu, jak to się wszystko skończyło. Ja już niestety nie zdążę, więc chciałbym żeby pan do niego zadzwonił i powiedział, że niestety nic się nie dało zrobić.

Zaraz, zaraz. Dlaczego nic, coś się na pewno da zrobić. Nie ma sytuacji bez wyjścia proszę pana. O! Wynajmiemy dla pana pokój w hotelu. W hotelu teraz mają mało gości, na pewno się ucieszą. Zapłacimy z funduszu reprezentacyjnego albo z bezosobowego.

O, wolałbym z reprezentacyjnego.

Proszę bardzo.

  «« poprzedni następny »»

 
mapa strony | reklama | copyright © MAJL 2007 - 2008