Alternatywy 4 - DIALOGI - Nasza odpowiedź wichrzycielom

WYSZUKAJ

zaawansowane



I
 
II
 
III
 
IV
 
V
 
VI
 
VII
 
VIII
 
IX

Nasza odpowiedź wichrzycielom (00:06:20)
Z sekretariatu CZBM wychodzi sekretarka. W tle słychać iście anielską muzykę. Przerywa ją dziecko głośno zagryzające jabłko. Ojciec wyrywa mu je i daje klapsa po rękach. Dziecko wypluwa do ręki kawałek ugryzionego wcześniej jabłka. W tym momencie muzyka rozlega się ponownie.

Krzesło!

Krzesło!

Krzesło!

Krzesło!... A jest krzesło.

WidzÄ…c co niesie sekretarka - To jest gazetka...

 Sekretarka wchodzi na krzesÅ‚o, jednak zamiast wyczekiwanej listy przydziałów wywiesza plakat o treÅ›ci: "Nasza odpowiedź wichrzycielom - czyn spoÅ‚eczny". PchajÄ…cy siÄ™ do gablotki tÅ‚um zrzuca z krzesÅ‚a sekretarkÄ™.

Głośno! Głośno czytać!

poprawiając włosy - Co za hołota!

Sama pani jest hołota!

do Sekretarki - Przepraszam, a kiedy będzie lista?

Dzisiaj nie będzie. Nie ma prezesa, nie ma kto podpisać.

komentujÄ…c sytuacjÄ™ - To nie to, to nie ta lista!

Nie ma się po co pchać...

Co?

Nie ma po co się pchać, to nie ta lista.

przepychając się - Ja wiem, ja wiem proszę pana, ale ja mogę sprawdzić. Prawda?

Nie, no to jest skandal!

...łobuzeria!

Nie no, jak oni nas traktujÄ…...

Jak w szkole! Jak w szkole!

Coście się państwo przyczepili do kobiety, no? Nie ma prezesa to i listy nie może być.

To wywiesić bez podpisu!

O! O!

Nie no, bez podpisu jest nieważna.

O! Mądry się znalazł.

W łapę wziął to mu wszystko jedno.

O tak, łapownik!

Bezczelny!

Trzeba tam wejść i zabrać im tę listę siłą!

Tak jest! Bardzo dobrze! Siłą!

Nie, nie, nie! Proszę państwa, chwileczkę, przecież tak nie można. Trzeba spokojnie.

To co mamy robić?

Trzeba czekać.

Dobrze, tylko ja już siedem lat czekam.

To jeszcze dzień pan wytrzymasz.

Ja proponuję tak. Proszę państwa, wybrać komitet społeczny, obdarzyć zaufaniem i wysłać na "petatacje".

Na co?

No, żeby przedstawili swoje postulaty, no.

Tak jest! Bardzo dobrze! Ja proponuję kandydaturę tego pana, który to wymyślił. Kto jest za?

Brawo! Tak!

A ja siÄ™ nie zgadzam.

Dlaczego?

A skąd ja wiem, czy pan jesteś na liście, a czy pan się nie dopiszesz?

ProszÄ™ pana, to jest kwestia zaufania, prawda?

A ja do pana nie mam zaufania.

Dobra, to chodź pan ze mną!

A proszę bardzo. Mogę iść. Kto jest za moją kandydaturą?

Trzeba wybrać kogoś trzeciego.

Najlepiej kobitÄ™, najlepiej.

Nie nie. Najlepiej kogoś z młodzieży.

Ale kobita najlepiej...

Ale młody najlepiej się dogada z urzędniczką.

 Rozmowa przeradza siÄ™ w spór, na to wszystko wchodzi Szanowany Redaktor Telewizji.

A co to jest? Nie ma listy jeszcze?

No nie ma jeszcze.

O 11-tej miała być...

Nie ma.

Przecież to skandal jest panowie.

No skandal! No pewnie, że skandal!

Skandal!

 Redaktor wchodzi do sekretariatu. Dwie sekretarki rozmawiajÄ… ze sobÄ….

Wyobraź sobie, że dostała spadek od jakiegoś faceta, którego zupełnie nie zna.

To jej narzeczony był chyba.

Tak...

Telewizja. Dzień dobry. To ja dzwoniłem wczoraj.

O dzień dobry. To pan redaktor. No więc widzi pan, zaszły pewne komplikacje, ponieważ wczoraj zebrała się ta komisja, no ale nie było wszystkich członków. No i nie mogliśmy zrobić tej listy w końcu, a teraz prezes jest... pojechał do miasta.

Ale kochana ja nie mam czasu. Ja kamerę tylko dostałem na dzisiaj. To zrobimy tę listę raz dwa i będzie po krzyku.

No ale tak nie można...

No jak to nie można. Co to wy nie macie kandydatów, czy co?

No jest osiemdziesięciu kandydatów, same pilne sprawy, ale jest tylko czterdzieści mieszkań, no i... zaraz panu pokażę tę listę... o tu, proszę.

Co to mamy? No to tylko trzeba wziąć długopis, o...

Ale nie można tak...

Ale jakby prezes pytał, to pani powie, że telewizja. A my tu potem panie bardzo ładnie sfilmujemy. Panią przy maszynie - bardzo pięknie będzie. Co tu mamy? Co tu mamy? Balcerek? Niech ma... Cichocki Dionizy - o Jezu jakie imię. (Wykreśla go z listy.) Czechowicz - oj nie dobrze się kojarzy. Co tu mamy? Dąb Rozwadowski - niech ma. I raz (cały czas kreśli listę.) i tak, i tak. (Obraca ją na drugą stronę.) I tu jeszcze mamy - a to skrótem. O i teraz trzeba to ładnie przepisać. O!

No dobrze, ale tylko dla telewizji.

Bardzo proszę. Dziękuję bardzo.

  «« poprzedni nastÄ™pny »»

 
mapa strony | reklama | copyright © MAJL 2007 - 2012