WYSZUKAJ

zaawansowane



I
 
II
 
III
 
IV
 
V
 
VI
 
VII
 
VIII
 
IX

Eksmisja (00:12:33)
Parapetówka u Balcerków trwa. Ziutek rozlewa wódkę do szklanek zgromadzonych sąsiadów.

Najlepszego! ... Cicho! Cicho! Cicho! Cicho! (Balcerkowa zaczyna ryczeć.) Cicho mówię! To oni, idą!

 Imprezową sielankę zakłóca wchodząca komisja.

Oto nakaz eksmisji i przymusowego zakwaterowania do nowego M-5. Uprzedzam żebyście nie stawiali oporu.

A gdzie wasze meble Balcerek?

Jakie meble no... czy ja kiedykolwiek w życiu miałem jakieś meble?

Uprasza się wszystkich o opuszczenie pomieszczenia!

Ale...

Przystępujemy do eksmisji.

Ale panie naczelniku...

wychodząc - Przepraszam, można?

Proszę.

Panie naczelniku, przecież tak nie można, no to są moi goście.

 Leberka wychodząc zabiera dwa krzesła.

No, no, no! Leberka, zostawcie no te krzesła!

Ale ja pa....

Zostawcie krzesła i wychodźcie, nie utrudniajcie pracy.

Panie naczelniku no gości mi pan wyprasza, no chwileczkę. Chwileczkę, ktoś mi huknął teczkę! No co jest?

No wychodzić już, wychodzić. Nie pić już, dosyć, dosyć tego balu tutaj!

Panie dzielnicowy no... jak tak można?

do Solka zabierającego swoje krzesło - Zostaw to! Zostaw to na miejscu!

porównując numer z pisma z tym z budynku - Zaraz, zaraz! Chwileczkę! Ale spod jakiego numeru jest ta eksmisja? Bo tu jest zupełnie inny numer niż tu!

Balcerek, Balcerek, za stary jestem na takie numery. (Podchodzi do okna.) Hej transport, pośpieszcie się!

 Transport pakuje wszystkie krzesła na ciężarówkę, razem z nimi rodzinę Balcerków.

No wsiadaj Ziutek! Gdzie ty teraz bimber dostaniesz?

płacząc - Weź dzieciaka. Ty też wchodź. Józiek na pustynie nas dają!

Nie rycz!

Nie martwcie się, nie zginiecie.

do przedstawiciela spółdzielni - Panie, tam trzeba otworzyć. Wacek został!

O tak. W kuchni kima za piecem.

W żadnym wypadku. Protokół z eksmisji jest? Protokół z zaplombowania jest?

Jest.

A poza tym mamy tylko jedną plombę.

 Transport z Balcerkami przyjeżdża na Alternatywy.

wykładając ostatnie krzesło z ciężarówki - To już wszystko. To tu obywatelu Balcerek. Pierwsze piętro mieszkania numer trzy. Życzę powodzenia.

Dzień dobry. Gospodarz jestem. Co jakoś nie wygląda pan na uszczęśliwionego?

Myśmy się o to mieszkanie nie prosili.

Eee... przecież taki ładny domek, nowoczesny. Będziecie państwo zadowoleni.

Proszę pana, jak ktoś całe życie mieszkał w mieście, to się za chiny do wiochy nie przyzwyczai.

Hm... Panie a te ptaki to co, w domu je pan chcesz trzymać?

Po pierwsze nie ptaki tylko rasowe brajtszwance, a po drugie to znajdzie się dla nich chyba kawałek dachu nie?

Y... co to, to nie. Kochany, budyneczek to musi wyglądać ładnie, estetycznie. Przyjedzie jakaś komisja i kto będzie odpowiadał? Ja będę odpowiadał. No.

  «« poprzedni następny »»

 
mapa strony | reklama | copyright © MAJL 2007 - 2008