Alternatywy 4 - DIALOGI - Głos zarzynanej krowy

WYSZUKAJ

zaawansowane



I
 
II
 
III
 
IV
 
V
 
VI
 
VII
 
VIII
 
IX

Głos zarzynanej krowy (00:31:14)
Zosia podaje profesorowi śniadanie.

Aha, a mówił mi ten pryszczaty pies przy śmietniku, pamięta pan profesor, że już nie będzie za panem chodził, bo im się godziny nadliczbowe skończyły.

Ha, ha. Dziękuję Zosiu.

 Profesor spokojnie je Å›niadanie. W pewnym momencie sÅ‚ychać donoÅ›ny pisk. Profesor ze strachu rozlewa kawÄ™.

Jezus Maria! No nie no, ja rozumiem, że się rozlało, ale żeby od razu tak krzyczeć? To jest... naprawdę przesada no, przecież ja mało zdrowia nie straciłam. O Jezus Maria.

 Po schodach zbiegajÄ… lokatorzy, by sprawdzić co generuje takie piszczenie. Rozpoczyna siÄ™ pomiÄ™dzy nimi kłótnia, kto wydaje taki przeraźliwy dźwiÄ™k.

Jezus Maria!

Kto tam jest?

Zboczeniec! Zboczeniec!

Zwierze jakieÅ›. Krowa zarzynana jakaÅ›.

Nie, nie, nie. To coÅ› mechanicznego jest.

Normalna zarzynana krowa mówię.

Jak krowa w mieszkaniu? Co pani opowiada takie rzeczy.

No kobita tak ryczy jak krowa.

Bity pies.

Nie, nie, nie.

Pies bity?

Tak, tak.

Nie, to ludzki głos jest.

To mechaniczny jest...

 Nagle otwierajÄ… siÄ™ drzwi.

Proszę państwa, jest tak wczesna pora, a tu takie hałasy. Trzeba mieć troszkę kultury. Poza tym w tym czasie moja żona ćwiczy i musi mieć absolutną ciszę. (W tle za Kubiakiem pojawia się ćwicząca, piszcząca śpiewaczka.)

Aaa... przepraszamy.

  «« poprzedni nastÄ™pny »»

 
mapa strony | reklama | copyright © MAJL 2007 - 2012