WYSZUKAJ

zaawansowane



I
 
II
 
III
 
IV
 
V
 
VI
 
VII
 
VIII
 
IX

Historia okrągłego stołu (00:20:49)
Ulica Bracka 43, konkretnie mieszkanie numer 6 - to miejsce, w którym sześć rodzin "opiekuje" się najstarszym lokatorem - inwalidą na wózku - Antonim Kierką.

zamykając lodówkę na kłódkę - Panie Antoni? Wrócił pan już?

Tak, tak.

Pani Majewska! Pani pozwoli! Pani Majewska, pani to sobie za dużo pozwala.

O pozwala...

No, spaceruje pani z panem Antonim do drugiej jak gdyby nigdy nic, a ja? Przecież było ustalone, że ja idę o pierwszej. Więc jak to tak?

Ale proszę pani chciała iść trochę cukru zamówić... pani nie wie jak to teraz w sklepach. O, znowu się awanturuje, awanturnica jedna taka.

Uhh, pani Majewska. Porządek musi być. Jak ja teraz nie pójdę, to Siewska w ogóle nie zdąży. A jej się chyba też należy nie? I żeby w taką pluchę, serca trzeba nie mieć wyprowadzać dziadka. Jeszcze się przeziębi!

O już dobrze... Dobra, dobra.

Mam rację panie Antoni? Może jeszcze siusiu przed wyjściem?

Nie, nie. Dziękuję, nie.

No to jedziemy.

 Jadą rzecz jasna do sklepu. Przed sklepem długa jest kolejka. Kobieta wykorzystuje sytuację i pod pretekstem opieki nad inwalidą wchodzi do sklepu bez kolejki. Po chwili wracają do domu.

Nareszcie jesteście. Co dają?

Słoninę, ale będą kości i boczek.

To co, pojedziemy panie Antoni kochany?

 Tymczasem w drzwiach pojawia się przedstawiciel spółdzielni mieszkaniowej.

Chwileczkę. Y... obywatel Kierka?

Tak.

A... proszę do pokoju. Dostaliście nowe mieszkanie, nowe M5, w nowoczesnym budownictwie. He, he. Jest mi bardzo miło poinformować pana panie Kierka o tym, tym bardziej że jest pan w naszej Spółdzielni członkiem o najdłuższym stażu. He, he. A tak, tak panie Kierka. Trzydzieści lat, a jak z bicza strzelił he, he! Mieszkanie jest na Ursynowie, słoneczne, duża kuchnia, no i będziecie sobie mogli teraz spokojnie odpocząć.

A czy tutaj dziadkowi źle?

A właśnie, a kto by się tam nim zajmował na takim odludziu? Tu i przychodnia blisko i opiekę ma.

Śródmieście. I dużo na świeżym powietrzu.

A w ogóle to brudy lepiej prać nie przy obcych.

 Komisja opuszcza lokal. Tam jednak dalej trwa dyskusja o zaistniałej sytuacji.

Przecież on i tak nie dostanie tego mieszkania. Jeden człowiek ma dostać M5. To niemożliwe.

Nie ma dwóch zdań.

Gdyby jeszcze żona żyła, ale to już będzie z pięć lat jakeśmy ją pochowali. A jeden syn w Anglii, a drugi w Dalmorze.

Trzeba pomyśleć jak pomóc człowiekowi.

Panie Antoni, a może pan sam zadecyduje kogo by pan wybrał? To będzie najsprawiedliwsze.

Kiedy ja was wszystkich lubię.

No ale wszystkich pan nas ze sobą nie weźmie.

Z resztą to nie miałoby sensu.

Musimy sami zdecydować. Ale jak?

Chwileczkę. Ja mam pomysł. Kochanie pomóż mi. (Razem z żoną zwija obrus ze stołu.) Proszę państwa. Jest tu nas razem sześć rodzin tak? To wszystkie te rodziny niech podejdą koło stołu. Panie Wacku!

Tak?

podając mu do ręki butelkę - Wie pan o co chodzi?

Dobra! Niech los zadecyduje.

Kręcić?

 W tym najważniejszym momencie członkini rodziny Majewskich, a mianowicie Ewa wychodzi.

Gdzie ty?

Tata, ja muszę wyjść.

Po co?

Na prawdę muszę.

A właśnie, co ty robisz po nocach?

Ja w twoim wieku, a wiedz, że byłam ładniejsza od ciebie, to w ogóle z domu nie wychodziłam.

Ale mnie tam cytryny obiecali.

machając ręką na znak wymuszonej zgody - ee... już!

Panie Wacku, kręć pan dobrze.

W porządku. Uwaga! Kręcę!

 Rozkręca butelkę na stole. Bernatowicz ewidentnie przechyla się w stronę Majewskiej, na której zatrzymuje się butelka.

Panie Bernatowicz! Nie przechylaj się pan! Wyraźnie na nas padła.

No przecież prosto stoję. Cały czas stałem. Każdy widział no nie?

Wymkła mi się z ręki. Może jeszcze raz zakręcę?

A tak, aż na pana padnie. Oliwa tylko raz sprawiedliwa.

Ale padło na mnie. No żebym tak skonał. To pani się przesunęła.

Ja?

 Wszyscy pogodzeni z faktem wygranej Majewskich rozchodzą się do swoich pokoi.

Chwileczkę! Jeżeli Majewscy wyprowadzą się to możemy losować o ich pokój. Panie Grzyb, do roboty!

No, butelka!

  «« poprzedni następny »»

 
mapa strony | reklama | copyright © MAJL 2007 - 2008